Róż Shiseido przywędrował do mnie w prezencie i w pierwszej chwili (a raczej na długi
czas :D) powędrował do tzw. "poczekalni". Nie byłam przekonana do
używania kremowych formuł latem i sam kolor też nieco mnie przerażał. Sama
pewnie w perfumerii nie poświęciłabym mu uwagi, a to byłby błąd! Bo jak można
się domyślać okazał się BARDZO trafionym podarkiem i wybor...
